|
powrót do stolicy ?
|
| sp6aki |
Dodany dnia 16 grudzień 2009
|
Radioamator
Postów: 248
Data rejestracji: 13.11.09
|
Witam .
Jak się dzieje w naszym ruchu wie większość . W przeszłości wyprowadzono Sekretariat z Prezesem PZK ze stolicy do Leszna . Później i tam się nie utrzymał . Zapał lokalnych działaczy był na początku wielki , ale nie kompensowało to utraty długoletniej tradycji Warszawy jako centralnej osi jednoczącej wiele spornych poglądów .
Może z czasem w wyniku legalnych wyborów historia zatoczy koło i władze te powrócą tam gdzie prawie zawsze były ?
Nie bez znaczenia jest sumaryczna liczba członków OT tam działających .
Charyzmatyczny przywódca mógłby przyciągnąć do PZK liczną rzeszę niezrzeszonych dotychczas krótkofalowców .
vy 73! Jacek
Edytowane przez sp6aki dnia 16 grudzień 2009 |
| |
|
|
| SQ5EKU |
Dodany dnia 16 grudzień 2009
|

Główny administrator
Postów: 265
Data rejestracji: 31.05.09
|
Z Prezesem i sekretariatem jest podobnie jak z natężeniem pola, skuteczność maleje wraz z wzrostem odległości od centrum decyzyjnego. Jak wiadomo nasz kraj większość znaczących miejsc ma usytuowanych w Warszawie.
Jeżeli władze PZK chcą cokolwiek załatwić i tak muszą jeździć do stolicy. Wyjazd taki wymaga zapału, wolnego czasu oraz środków na turystykę. Wypadkowa tych zabiegów z zasady wygląda mizernie.
Chyba że ktoś znajdzie się kto ma dużo zapału, wolnego czasu oraz zbędne środki na turystykę - na to jednak bym nie liczył. |
| |
|
|
| SP5UHW |
Dodany dnia 17 grudzień 2009
|

Administrator
Postów: 787
Data rejestracji: 31.05.09
|
Panowie,
Nie ekscytujcie się. Problem ani nie rozwiąże się jak w Warszawie będzie Sekretariat PZK, jak i nie rozwiąże się jak będzie Charyzmatyczny przywódca.
Cały problem polega na tym, że trzeba mieć pomysł na organizację i systematycznie go realizować krok po kroku. Jak pokazuje działalność mniejszych od PZK stowarzyszeń krótkofalarskich tam gdzie jest pomysł jest i grono osób które te pomysły realizuje.
Pomysłu na PZK nie ma i od wielu lat nie ma, wszelkie proponowane zmiany ma ją na celu ograniczenie wpływu dużych ośrodków krótkofalarskich w których aktywność działania jest większa.
Patrząc na mapę podziału zauważmy, że 10% całego składu osobowego PZK nie ma realnego wpływu na działanie tej organizacji wręcz jest secowana prze działaczy z terenu.
Dlaczego? po prostu tak jest wygodnie rozdrobnienie pozwala na manipulowanie mniejszymi grupami i uzyskiwanie efektu oczekiwanego.
Nie ważnym jest czy Prezes jest z Warszawy, czy z innego dowolnego miejsca, ale ważne żeby był albo dobrym organizatorem potrafiącym kierować tak organizacją aby wszystkie osoby funkcyjne wypełniały swoje obowiązki i umiejący rozliczać te osoby z konkretnego działania - albo Prezesem musi być osobą której pozycja na zewnątrz organizacji jest wystarczająco duża aby uzyskiwać dla reprezentowanej grupy konkretne rozwiązania.
Niestety obecne PZK nie ma szczęścia do swoich władz zarówno tych szczebla centralnego jak i lokalnego.
Kto dziś pamięta jak ważną rolę odgrywał w PZK Sekretarz Generalny który tak naprawdę był tym który był organizatorem pracy struktur PZK jak i tym który był w stałym kontakcie z administracja centralna. Niestety od momentu zmian w 1989 roku PZK zamiast przystosować się do nowej rzeczywistości coraz bardziej traciło na znaczeniu.
Najpierw był słynny już zjazd na którym postanowiono o wyprowadzeniu władz PZK z Warszawy co skutkowało słabymi kontaktami z instytucjami administracji centralnej gdzie pracowano nad zmianami w przepisach nas dotyczących. Brak na miejscu osoby która stale jest w kontakcie z Władzami Centralnymi i reaguje na bieżąco na proponowane zmiany spowodowało pewną zapaść w działalności za którą tak naprawdę odpowiadać powinny władze centralne PZK.
Jak pokazuje czas wyprowadzenie struktury organizacyjnej zarządzania stowarzyszeniem po za Warszawę nie sprawdziło się. Sekretariat podróżuje po Polsce wraz z cała dokumentacja co powoduje że ta dokumentacja jest niepełna , najczęściej wielu rzeczy i dokumentów brakuje, a Prezes PZK usprawiedliwia się ze czegoś od poprzedników nie dostał i dla tego nie wie o czymś lub czegoś nie ma.
Nawet proponowane zmiany statutu i tworzenie dość dziwnej struktury organizacyjnej nie poprawia działania PZK jeśli za działalność nie będą odpowiadać ludzie dla których ważniejsze od funkcji będzie faktyczne rzeczywiste działanie.
Dziś aby nastąpiły zmiany w skład zarządu PZK powinny wejść osoby całkowicie nie obciążone i mające dużo czasu aby poświęcić się całkowicie na pracę dla organizacji - czy będzie to możliwe MOIM ZDANIEM NIE
dzisiejsi psełdo działacze z SP2JMR na czele bardziej są zainteresowani działaniem na rzecz własnych korzyści i zajmowanych pozycji niż na rzecz rozwoju organizacji.
pozdrawiam,
Witold Zakrzewski
SP5UHW |
| |
|
|
| sp6aki |
Dodany dnia 18 grudzień 2009
|
Radioamator
Postów: 248
Data rejestracji: 13.11.09
|
SP5UHW napisał/a:
Cały problem polega na tym, że trzeba mieć pomysł na organizację i systematycznie go realizować krok po kroku.
Pomysłu na PZK nie ma i od wielu lat nie ma, wszelkie proponowane zmiany ma ją na celu ograniczenie wpływu dużych ośrodków krótkofalarskich w których aktywność działania jest większa.
Dlaczego? po prostu tak jest wygodnie rozdrobnienie pozwala na manipulowanie mniejszymi grupami i uzyskiwanie efektu oczekiwanego.
Witam .
Czy Ty Kol. Witku masz taki pomysł na sanację PZK ?
Jeśli tak , to może przedstaw go tutaj na Forum . Wiem , że czytają go członkowie PZK i może skorzystają z Twoich przemyśleń dla dobra nas wszystkich polskich krótkofalowców .
vy 73! Jacek |
| |
|
|
| SP5UHW |
Dodany dnia 18 grudzień 2009
|

Administrator
Postów: 787
Data rejestracji: 31.05.09
|
Kolego Jacku,
Tak mam taki pomysł na sanację PZK, od wielu lat ten pomysł propaguję. Przed zjazdem w Szczyrku nawet taki wątek na Forum PZK założyłem gdzie przedstawiłem swój pomysł na PZK, a dokładniej swój pomysł na dobrze i sprawnie działającą organizację środowiskową.
Niestety nikt nie chciał podjąć tematu i wolał mnie atakować niż dyskutować nad sprawami ważnymi i istotnymi. Z tego pomysłu właśnie między innymi zrodziło się SSR.
Bo jak kiedyś napisałeś z czym się całkowicie zgadzam organizacja to nie szyld i takie czy inne organy - ale ludzie i to oni przede wszystkim powinni stanowić o organizacji. Wydaje mi się, że tak właśnie jest w SSR.
Od lat opowiadam się za bardzo silnymi strukturami regionalnymi organizacji które tak naprawdę tworzą jej system działania. W przypadku PZK taką strukturą powinny być ODDZIAŁY WOJEWÓDZKIE skupiające jako podstawową jednostkę organizacyjną KLUBY.
W przypadku Polski byśmy mieli 16 oddziałów, a podstawową strukturą były by kluby.
16 oddziałów wybierało by 9 osobowy skład Zarządu który reprezentował by 9 okręgów wywoławczych zgodnie z podziałem przedstawionym przez UKE do ITU.
Nie było by żadnej rady dyrektorów menagerów itd, każdy z członków zarządu wyznaczone by miał określoną funkcję i zadania na okres całej kadencji.
Siedzibą włądz centralnych PZK by było m. st. Warszawa i w Warszawie byłby sekretariat.
Kadencja władz bez względu na szczebel była by dla połowy składu 2 letnia dla połowy 4 letnia. Funkcja Prezesa była by rotacyjna i za każdym razem pełnił by ja inny przedstawiciel okręgu, kadencja prezesa trwała by 2 lata.
całość działalności odbywała by się w obrębie oddziałów przedstawiały by one Zarządowi plany pracy na rok które były by później sprawdzane pod względem faktycznego wykonania.
cdn...
pozdrawiam,
Witold Zakrzewski
SP5UHW |
| |
|
|
| sp6aki |
Dodany dnia 19 grudzień 2009
|
Radioamator
Postów: 248
Data rejestracji: 13.11.09
|
Właśnie jestem pod wrażniem witkowego projektu.
Ciekawe jak to ktoś latałby ze śmigłem w d.. po ministerstwach i nadsłuchiwał na korytarzach
co jakiemuś urzędnikowi wpadło do łba aby dokuczyć krótkofalowcom.
Projekty ustaw itp powstaja w 4 ścianach gabinetów a dopiero póżniej zgodnie z obowiązującym prawem moga być opublikowane
na stronach urzędów w Biuletynach Informacji Publicznych do konsultacji społecznych.
Dostęp do BIP ma każdy kto ma internet. wystarczy chcieć i wiedzieć czego szukać.
Sprawa z tymi 16 oddzialami.
Jak sobie wyobrażasz wybory 1 kandydata przeważnie z dwóch województw.
Czy sobie wyobrażasz ze ludzie z Wrocławia (SP6) przyjada na zjazd do Opola (SP6) i wybiorą tam
lokalnego człowieka bo np z Wrocławia nikt nie będzie kandydował.
Czy Wrocław się zgodzi aby zarząd oddziału był w Opolu?
Czy też Katowice na Kraków lub odwrotnie?
Dowodem na frekwencję podczas zjazdów oddziałowych niech będą dwa ostatnie przypadki z Warszawy.
W OT-25 przybyło ok 14% a w OT-37 - 24% członków.
Wystarczyło wielu członkom tylko podjechać tramwajem albo MZK, i co i d.....a
A tak jest w większości OT, gdzie frekwencja na takich zjazdach rzadko przekracza 50%
nie mówiąc juz o wyjazdach ponad 100km.
Ciekawi mnie kto ma tyle wolnego czasu aby bezgranicznie poświęcić sie pracy społecznej.
Społecznej czyli za darmo. Żeby nie odmówić rozmowy telefonicznej z członkiem będąc
o 21 wieczorem w domu przytulonym do cycka żony.
Bo w innym przypadku będzie prezes be.
Ciekawe kto będzie płacił za utrzymanie mieszkania w Warszawie powołanemu prezesowi
PZK jeśli ten będzie np z Wrocławia, gdzie zostawi resztę rodziny.
Ile będzie musiała wynosić jego osobista pensja w przypadku zatrudnienia aby mógł wyżyć 2 lata w Warszawie.
Tu teoria z praktykę akurat idą w przeciwne strony.
Życie nie je bajka a papier wszystko przyjmie.
Witam.
Z mieszanymi uczuciami przeczytałem komentarz na poprzedni post
Kol. Witka SP5UHW nadesłany mi pocztą elektroniczną .
vy 73! Jacek |
| |
|
|
| SP5UHW |
Dodany dnia 19 grudzień 2009
|

Administrator
Postów: 787
Data rejestracji: 31.05.09
|
Jacku,
Czemu czytałeś to z mieszanymi uczuciami przecież tak właśnie wygląda PZK i jej działalność, totalna krytyka wszelkich propozycji zmian nie wychodzących od "namaszczonych" i zero własnych konkretnych propozycji.
Tą opinie zauważ wyraził ktoś tobie na prywatnego maila, nie starczyło mu odwagi aby otwarcie pod swoim nazwiskiem to napisać tu i teraz. Jednak z takim i opiniami w PZK też należy się liczyć choć świadczą o braku podstawowej wiedzy o sposobie działania organizacji społecznej.
Nie do przyjęcia jest w PZK aby nie każdy był prezesem oddziału, a najlepiej aby na jednym terenie działało tych oddziałów kilka albo kilkanaście. Co z tego że wygląda to bardziej na klub a nie oddział ale za to jest funkcja, pieczątka i można się nazywać prezesem (działaczem).
Podróżując po Polsce i spotykając się z władzami różnych szczebli spotykam się ze stwierdzeniami które pokazują jaka faktyczną pozycję ma PZK i niektórzy działacze lokalni u siebie.
kilka przykładów:
Urząd m. st. Warszawy:
Wydział Promocji miasta - osoba odpowiedzialna za współprace z organizacjami pozarządowymi "... jeśli jest Pan od Pana Paszty i z PZK to nie mamy o czym rozmawiać..."
Wydział Zarządzania Kryzysowego ( świadek Prezes WOT) i pytanie dyrektora i pracowników "...ale Panowie nie jesteście od Pana Paszty?..."
Urząd Miasta Łodzi: "... jeśli jest Pan z PZK to woleli byśmy nie współpracować ..."
Ta lista jest już dosyć pokaźna takich stwierdzeń i nie nastraja optymistycznie w działalności.
Zapomniano całkowicie że PZK to nie działacze szczebla ZG ale lokalne działanie.
Zjazdy Oddziałowe nie odzwierciedlają stanu faktycznego, ale świadczą o tym, że dla większości członków członkostwo nie wiąże się z niczym po za zapłaceniem składek.
W sprawie ostatniego Walnego Zebrania WOT nie będę się wypowiadał do czasu decyzji w tej sprawie organu nadzoru czyli Prezydenta m. st. Warszawy.
Każda praca również społeczna musi być właściwie zorganizowana, sprawdza się to na całym świecie i nigdzie się nie narzeka na takie czy inne rozwiązania, wręcz wszystko się robi aby sprawnie funkcjonowało.
Nie ma potrzeby aby Prezes był z Warszawy i nie musi latać po korytarzach instytucji administracji państwowej aby wiedzieć co jest szykowane.
Jakoś inne organizacje tego nie robią i są na bieżąco informowane o propozycjach rozwiązań tylko PZK nie jest - to świadczy o tym jaką organizacja dla instytucji Państwowych jest PZK.
I sprawa organizacji członek by nie dzwonił o 21 czy nawet później gdyby miał pewność że jak zadzwoni w porze dziennej sprawa zostanie właściwie i poważnie załatwiona.
Kilka uwag prostych i sprawdzonych na świecie:
1. prezes nie jest osobą która wykonuje wszystkie zadania,
2. bieżącą praca władz kieruje Sekretarz Generalny lub Wiceprezes ds. Organizacyjnych
3. każdy z członków wykonuje swoje obowiązki i z nich jest systematycznie rozliczany
4. władze centralne odpowiadają za działania ogólnokrajowe a nie zajmują się problemami lokalnymi i dotyczącymi określonej sfery działań pojedynczego członka organizacji
Wszystkie sprawy załatwiane sa na szczeblach podstawowych strukturalnie wygląda to tak:
1. klub
2. zarząd oddziału
3. zarząd głowny
4. zjazd krajowy
Tworzenie rozrośniętych struktur to działanie nikomu do niczego niepotrzebne a wręcz szkodliwe.
pozdrawiam,
Witold Zakrzewski
SP5UHW |
| |
|
|
| sp6aki |
Dodany dnia 01 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 248
Data rejestracji: 13.11.09
|
Witam .
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem w majowym numerze Świat Radio rzeczowy artykuł obecnego Prezesa WOT Kol. SP5UAR na temat najnowszej historii PZK .
Najciekawsze w nim ( przynajmniej dla mnie ) znalazło się w ostatnim zdaniu , które pozwolę sobie zacytować .
Oczywiście to nie zmienia mojej decyzji o próbie kandydowania na funkcję prezesa całego Związku ........ .
Może ta decyzja będzie przełomem ku lepszej pogodzie dla PZK ?
vy 73! Jacek |
| |
|
|
| sp6aki |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 248
Data rejestracji: 13.11.09
|
dotyczy postu nr 5
Witam .
Wczoraj na stronie SSR Manufaktura ukazał się News pt
PZK likwiduje kolejny oddział terenowy .
To jeden stopień bliżej do Twoich Kol. Witku futurystycznych przemyśleń na temat naszego Związku ( PZK ) !
SP5UHW napisał/a:
W przypadku Polski byśmy mieli 16 oddziałów, a podstawową strukturą były by kluby.
16 oddziałów wybierało by 9 osobowy skład Zarządu który reprezentował by 9 okręgów wywoławczych zgodnie z podziałem przedstawionym przez UKE do ITU.
Nic w życiu nie jest trwałego na wieki . Wszystko przechodzi jakieś ewolucje w zależności od wielu czynników składowych .
Obecne czasy charakteryzują się znacznym zubożeniem społeczeństwa , którego my krótkofalowcy jesteśmy częścią i dlatego również i w naszym Związku najwyższy czas pomyśleć o oszczędnościowych reformach .
Dałeś przykład swojej dalekowzroczności i zatroskania w tej sprawie pisząc posty w 2009 roku .
Może nie wszystkie Twoje postulaty znajdą natychmiastowe poparcie wśród rzeszy członkowskiej , ale ten o ograniczeniu liczby Oddziałów i wzroście siły pozostałych padł zapewne na podatny grunt .
vy 73! Jacek |
| |
|
|
| Idiota |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 132
Data rejestracji: 23.04.10
|
Kolego SP6AKI, czy Kolega wie gdzie był zlokalizowany likwidowany OT-49??? |
| |
|
|
| nasluchowiec |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 83
Data rejestracji: 25.01.10
|
zarówno news ze strony głównej i zawarte w nim bełkotliwe sformułowanie , że nie wiadomo dlaczego likwiduje się OT49 jak i pełna nieznajomości sprawy wypowiedź kolegi Jacka tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że na stronie i forum SSR nie stroni się od propagandy. i to głupiej, naiwnej propagandy.
Dlaczego nikt nie napisze, że OT49 rozwiązano z prozaicznych powodów: mały oddział, oparty na pracy wspaniałego krótkofalowca "rozlazł się" ze względu na jego pogarszający się stan zdrowia. Dodatkowo po rezygnacji dotychczasowego prezesa nie znalazł się nikt, kto chciałby go zastąpić. Wobec niewybrania prezesa doszło do rozwiązania zarządu OT i likwidacji oddziału.
Czy to zdaniem Panów AKI i UHW jest znak likwidacji oddziału przez ZG PZK?
Przestańcie wciskać ludziom bzdury, bo czasm aż strach czytać takie historie. |
| |
|
|
| SP5UHW |
Dodany dnia 20 maj 2010
|

Administrator
Postów: 787
Data rejestracji: 31.05.09
|
Idioto,
Potwierdzasz tylko to co od wielu miesięcy wskazuję. W wielu wypadkach oddziały PZK są tworzone bez żadnego rozeznania, na zasadzie to teraz zrobimy sobie oddział.
Struktury nie tworzy się na zasadzie bo teraz warto koledze stworzyć komórkę organizacyjną aby podnieść prestiż trzeba patrzeć czy to będzie trwałą struktura. W przypadku PZK niestety od wielu lat tak nie jest. Stąd efekt likwidacji oddziału bo wyczerpały się jego możliwości działania.
Niestety PZK pokazuje że nie buduje trwałych struktur i nie ma zaplecza osobowego do tych struktur. Nie jest to znak czasu a brak umiejętności działania.
Witold Zakrzewski
SP5UHW |
| |
|
|
| Marcin |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 251
Data rejestracji: 21.03.10
|
SP5UHW napisał/a:
W przypadku Polski byśmy mieli 16 oddziałów, a podstawową strukturą były by kluby.
Jaka jest definicja klubu wg SP5UHW, czy to taki kanapowy twór zlokalizowany na wzór Warszawskiego Klubu Krótkofalowców ze swoimi stacjami klubowymi zlokalizowanymi także w mieszkaniach prywatnych
16 oddziałów wybierało by 9 osobowy skład Zarządu który reprezentował by 9 okręgów wywoławczych zgodnie z podziałem przedstawionym przez UKE do ITU
- koniec snu, zadzwonił budzik, pora wstawać i napisać jakis donosik, ops - wniosek.
|
| |
|
|
| obserwator |
Dodany dnia 20 maj 2010
|

Radioamator
Postów: 95
Data rejestracji: 19.05.10
|
SP5UHW napisał/a:
Potwierdzasz tylko to co od wielu miesięcy wskazuję. W wielu wypadkach (kluby) są tworzone bez żadnego rozeznania, na zasadzie to teraz zrobimy sobie (klu .
Struktury nie tworzy się na zasadzie bo teraz warto koledze stworzyć komórkę organizacyjną aby podnieść prestiż trzeba patrzeć czy to będzie trwałą struktura. W przypadku (SSR) niestety od wielu (miesięcy) tak nie jest.
Tak mi przypasowało to patrząc na kluby SP5PJX i SP5PWK - mylę się ? (w nawiasach zmienione dane przeze mnie).
Obserwator (to sem ja) |
| |
|
|
| SP5UHW |
Dodany dnia 20 maj 2010
|

Administrator
Postów: 787
Data rejestracji: 31.05.09
|
Obserwatorze,
Właśnie wykazałeś się poziomem swojej kultury dyskusji. Moje gratulacje z osobami twojego poziomu kultury nie dyskutuję.
Witold Zakrzewski
SP5UHW |
| |
|
|
| obserwator |
Dodany dnia 20 maj 2010
|

Radioamator
Postów: 95
Data rejestracji: 19.05.10
|
Oj Witku nie przesadzaj - na temat Twojej i Twoich kolegów kultury tez możemy popolemizować.
Obserwator (to sem ja) |
| |
|
|
| Marcin |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 251
Data rejestracji: 21.03.10
|
Panie SP5UHW
post nr 13 pozostaje nadal bez odpowiedzi. |
| |
|
|
| Idiota |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 132
Data rejestracji: 23.04.10
|
sp5uhw,
Obserwatorze,
Właśnie wykazałeś się poziomem swojej kultury dyskusji. Moje gratulacje z osobami twojego poziomu kultury nie dyskutuję.
Klasyczna próba wykręcenia kota ogonem przez znamienitego Witolda.
Obserwator o działaniu klubów SP5PJX, SP5PWK a Witold
Wielki SP5UHW o kulturze dyskusji ni z gruszki ni z pietruszki.
I obrażony wycofuje się rakiem z niewygodnej dla niego dyskusji.
To ja dorzucę pytanko - co tam się dzieje w SP5PNO????
Dyrektor szkoły w której mieści się klub, miesiąc temu zmieszany mówił że: "eeee....... nooooo...... jest pomieszczenie, ale działalności jeszcze nie ma."
Rozpoczęcie działalności SP5PNO zostało odtrąbione w newsach SSR Manufaktura:
http://www.ssr.or...eadmore=39
Żeby nie było niejasności, kto zawiaduje klubem, to qrz.com podaje adres do korespondencji identyczny z adresami SP5PWK, SP5PJX no i, a jakże by inaczej SP5UHW.
SP5UHW z góry przepraszam za brak kultury w powyższej mojej wypowiedzi.
|
| |
|
|
| SP5UHW |
Dodany dnia 20 maj 2010
|

Administrator
Postów: 787
Data rejestracji: 31.05.09
|
Marcinie vel SP8LBK
Definicja klub jest jedna na całym świecie.
KLUB to organizacja skupiająca ludzi określonego środowiska, zawodu lub o określonych zainteresowaniach.
Miejsce, lokalizacja, siedziba to rzeczy techniczne które nie powodują tego czy klub istnieje czy nie.
Dla ciebie klub to nie ludzie a miejsce , przedmioty itd...
Idioto,
Za nim coś napiszesz zorientuj się do czego odnosi się odpowiedź i zrozum ją bo widać faktycznie prawidłowo dobrałeś do swojego poziomu swój nick.
Żeby było jasne za działalność SP5PNO - SP5UHW nie odpowiada, tylko skąd możesz to wiedzieć przecież ty opierasz się tylko na tym co gdzieś usłyszałeś i tak już ci zostaje. Z obserwacji tego co się dzieje w SP5PNO jak na razie nie jest tak źle jak starasz się przedstawiać. Można owszem ubolewać, że nie jest lepiej ale powoli i to się jak sądzę będzie zmieniać.
Edytowane przez SP5UHW dnia 20 maj 2010
Witold Zakrzewski
SP5UHW |
| |
|
|
| Idiota |
Dodany dnia 20 maj 2010
|
Radioamator
Postów: 132
Data rejestracji: 23.04.10
|
SP5UHW,
KLUB to organizacja skupiająca ludzi określonego środowiska, zawodu lub o określonych zainteresowaniach.
To ja mam pytanie do aktualnie dyskutujących w tym wątku:
W jakim celu SP5UHW czy też SSR Manufaktura stworzył dwa kluby SP5PJX i SP5PWK, skoro skupiają one tych samych członków wywodzących się z tego samego środowiska o określonych zainteresowaniach????
Proszę kolegę SP5UHW o nie odpowiadanie na powyższe pytanie. |
| |
|